Moje studenckie wakacje chylą się ku końcowi, ale na szczęście będę miała jeszcze chwile wytchnienia. Po istnej męczarni, którą było znalezienie mieszkania w Warszawie i po opanowaniu nieszczęsnego łuku przyda mi się odpoczynek. A już najbardziej z tego względu, że to będzie mój pierwszy wyjazd w te wakacje… A więc 17 września powiem: Witaj Turcjo! Ale przedtem, mianowicie w poniedziałek i wtorek będziecie mogli spotkać mnie w płockiej Galerii Mosty zaglądając do sklepu Top Secret. Wcielę się w rolę stylistki i będę pomagała urozmaicić Wam jesienną garderobę. Tymczasem dodaję zdjęcia z sierpniowej sesji z Kamilem Myzia.
Bikini – Sheinside
Mała czarna też potrafi być oryginalna. I wcale nie trzeba urozmaicać kolorystyki zestawu. Wystarczy, że postawimy na niebanalny materiał czy wybierzemy ciekawy krój. Kiedy zobaczyłam siateczkową sukienkę w sklepie Axparis od razu wiedziałam, że musi być moja. Przypomina mi się zapomniany trend, który powoli wraca do łask.
Każda z nas lubi zmiany, większe lub mniejsze. Ja z całą pewnością należę do tej pierwszej grupy. Stali czytelnicy dobrze o tym wiedzą i za pewne pamiętają moje przygody z blondem, warkoczykami czy czerwienią – a więc teraz pora na grzywkę. Jeszcze nie wiem czy zostanie u mnie na dłużej, ale jestem pewna, że przyda mi się taki odświeżony look. Jeśli chodzi o stylizację, to patrząc na zdjęcia czuć niestety jesienną atmosferę. Powoli zaczynam kompletować garderobę na zbliżającą się porę roku. Workery, które możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach są jedną z moich najlepszych zdobyczy w ostatnim czasie. Zwróćcie uwagę także na oryginalny top od Only4girls.
Poniższy zestaw to moja propozycja na co dzień. Idąc na siłownię, tak jak dziś, stawiam na proste sety, które bez szczególnego przemyślenia okazują się strzałem w dziesiątkę. Denim sprawdza się idealnie w casualowych stylizacjach, a szczególnie jeansowe koszule są w posiadaniu każdej fashionistki. Sneakersy wyciągam z szafy przeważnie pod koniec lata i są moim ulubieńcem przez całą jesień. Dzisiaj również udało mi się przebiec 5 km w 27 min a więc cieszę się, że moje treningi nie idą na marne. Fit up! 🙂
Będąc w domu zawsze staram się jak najwięcej czasu przebywać z moim ukochanym pieskiem. Akurat, gdy teraz czas mi na to pozwala chodzimy z Koi na długie spacery, ale od niedawna naszym ulubionym zajęciem jest wspólne bieganie. Moja Koisia bez trudu pokonuje 5 km, już niedługo zamierzamy stopniowo zwiększać dystans. (Zastanawiam się także nad przebiegnięciem półmaratonu, ale muszę to jeszcze bardzo dobrze przemyśleć). Można powiedzieć, że biegamy razem i to dosłownie, bo za pomocą specjalnej smyczy, którą zakładam na brzuch, ciężko to sobie zapewne wyobrazić ale można ją kupić w każdym sportowym sklepie. Inną, naszą ulubioną formą spędzania wolnego czasu jest frisbee. Kto jak kto, ale mój piesek jest w tym mistrzem, co potwierdzają wszyscy moi znajomi. O Koi mogę jeszcze powiedzieć, że jest niezłą przylepą, zawsze chce żeby ją głaskać i przytulać, przez co bardzo lubią ją małe dzieci. Uwielbia się także uczyć się nowych sztuczek, przynosić mi kapcie, ale niestety nie lubi pozować do zdjęć tak jak jej właścicielka. Haha, zapraszam do obejrzenia fotogalerii 🙂
W ostatnim czasie coraz częściej stawiam na stonowaną kolorystykę. W mojej szafie pojawia się też więcej bluzek pozbawionych kolorowych printów, które ustępują na rzecz oryginalnych detali. Tutaj akurat jest nim naszyjnik. Od czasu do czasu mam chęć na elegancki zwyklaczek, taki jak ten poniżej. Często też pytacie mnie o wygodne szpilki, dlatego z czystym sumieniem mogę polecić ten model dostępny w kilku wersjach kolorystycznych w sklepie Labotti.pl Na instagramie TUTAJ podzieliłam się z Wami fotką, na której mam doczepioną grzywkę. Cały czas zastanawiam się nad jej wycięciem, więc pytam: co mi radzicie? :)))
Dzisiaj dla odmiany pora na coś kolorowego i tematycznego. Za sprawą specyficznej fryzurki, mocniejszego makijażu i uwydatnionych nóg, zdjęcia kojarzą mi się ze stylem pin up – brakuje tylko szerokiego uśmiechu, ale uwierzcie mi, kiedy tylko zaczęliśmy cykać fotki pogoda uległa gwałtownemu pogorszeniu. Koturny, które mam na zdjęciach upolowałyśmy razem z Eweliną w ccc. Tymczasem zostawiam Was z nowym postem i idę biegać, żeby nie było, że oszukuję TUTAJ możecie śledzić móje treningi 🙂
Bandamka – Edibazzar.pl / Bluzka – Bershka podobna TUTAJ / Spodenki – Bershka / Koturny – CCC
Dzisiejsza stylizacja to elegancka odsłona minimalizmu. Zarówno koszula jak i spodenki posiadają fajne, geometryczne wycięcia więc zestawienie ze sobą tych dwóch rzeczy wygląda jak jedna całość, dzięki czemu przypomina mi kombinezon. Oczywiście w stylizacji nie mogło zabraknąć moich ulubionych sandałków. Jak Wam się podoba?






































































